co jeszcze jest w tobie z chłopca?
pytasz podnosząc gliniane
kawałki talerza.
przeciągam dłońmi po stole,
jakbym szukał całości - scalał
cząstki w alfabet;
- o mojej ranie na brzuchu, o kolejce
pod sklepem z młynkiem do kawy
i gdy się schylałem, żeby było mnie
mniej.
odpowiem -
ale nie teraz, kiedy kaleczysz się
o moje ostre krawędzie.
też ładnie
OdpowiedzUsuńdzięki - to stary wiersz - uzupełniam Bloga i wklejam sukcesywnie :)
OdpowiedzUsuń